Masło konopne na suszu CBD i CBG
konopne gotowanie

W tym roku zebraliśmy swój pierwszy słoik ze skromnej, domowej uprawy konopi siewnych. Niestety były to odmiany jednopienne, dlatego też kwiatów było niewiele, przy sporej ilości nasion. Postanowiliśmy wykorzystać nasze zbiory na zrobienie własnego masła konopnego.  Skorzystaliśmy z przepisu i wskazówek z książki pt “Stonerchef. Konopne gotowanie” Anity Kilian-Kuźniewicz i Piotra Kuźniewicz. Znajdziecie tam  niezbędną wiedzę na temat wykorzystania konopi w kuchni, mnóstwo świetnych przepisów, ale również trochę historii i wiedzy dla przyszłych pacjentów medycznej marihuany. W tym wpisie jednak zajmiemy się tylko przepisem na masło konopne!

Dekarboksylacja suszu

masło z suszu konopi siewnych

Susz z konopi siewnej jednopiennej.

Jak przygotować materiał do dalszej obróbki? Pomijając trymowanie, mycie i wysuszenie konopi siewnych, bardzo ważnym elementem jest dekarboksylacja suszu. Służy ona przekształceniu form kwasowych kannabinoidów w formy aktywne, czyli pozbawione wiązania karboksylowego.
Możemy to uzyskać podgrzewając susz w odpowiednich temperaturach i w odpowiednim czasie. Słowo odpowiedni może tutaj być nieco drażniące, no bo co to właściwie znaczy? Przyjmuje się, ze temperatury w zakresie 100-120 stopni Celsjusza oraz czas w przedziale 45-60 minut zagwarantują nam aktywację kannabinoidów w naszym suszu konopnym. Zwróćcie również uwagę jaki susz macie. Temperaturę i czas podgrzewania dobierzcie biorąc pod uwagę m.in:

  • stan suszu (czy jest wilgotny, czy dobrze wysuszony);
  • stopień zmielenia – lepiej nie mielić zbyt drobno, żeby uniknąć przypalenia drobnych kawałeczków, tym samym degradacji kannabinoidów.
dekarboksylacja suszu - masło konopne

Dekarboksylacja suszu – niezbędny proces by wytworzyć masło konopne.

Naszą dekarboksylację przeprowadziliśmy w piekarniku, piekarnik nastawiony na ok. 100 stopni. Stonerchefowie zalecają temperaturą 110 stopni, ale przełożyliśmy to na nasz sprzęt, któremu zawsze trzeba troszkę przykręcić gałkę z temperaturą ;) Susz konopny umieściliśmy w foremce i szczelnie przykryliśmy srebrną folią aluminiową. Taki zabieg miał sprawić, że te kannabinoidy, które zaczęły się uwalniać podczas podgrzewania pozostały pod przykryciem i opadły z powrotem na susz.  Susz pozostał w piekarniku na jakieś 40-45 minut.

Jeżeli prawo Ci na to pozwala i robisz masło konopne z suszu THC, najlepiej podgrzewać susz około 30 minut w 110 stopniach Celsjusza.

Nasz susz wcześniej był naprawdę dobrze wysuszony, a już po tym czasie pięknie pachniał i lekko zbrązowiał. Po wyjęciu formy z piekarnika nie należy od razu ściągać folii, ze względu na wspomniane wcześniej kannabinoidy. Dajmy im osiąść, a nie się ulotnić.

Nie oddzielaliśmy nasion z naszego suszu, dlatego też zalecane 7-10g suszu na 200g masła zwiększyliśmy do około 12 gram. Jeżeli macie wyłącznie kwiaty, bez nasion nie warto dosypywać więcej materiału do masła. Taki zabieg nie sprawi, że Wasze masło będzie miało więcej CBD. Dana ilość tłuszczy nie jest w stanie wchłonąć również określoną ilość kannabinoidów. Z książki dowiadujemy się, że maksymalnie to około 10 gram suszu konopnego na 250ml tłuszczu.

Infuzja w tłuszczach – Masło konopne

masło konopne - infuzja

Masło konopne

Kannabinoidy to związki hydrofobowe, które najlepiej rozpuszczają się np. w tłuszczach lub w alkoholu, czyli w związkach organicznych. Jeżeli chcemy rozpocząć przygodę z konopnym gotowaniem musimy znać najlepsze nośniki dla konopi oraz oczywiście sprawdzone przepisy na infuzje. Obecnie tłuszcze są najczęściej stosowane jako nośnik kannabinoidów. Tłuszcze zwiększają wchłanianie kannabinoidów w naszym organizmie, na czym nam najbardziej zależy. Tzw. olejki konopne, olejki CBD zazwyczaj tworzone są na bazie tłuszczy roślinnych, natomiast tłuszcze zwierzęce sprawdzą się tutaj równie dobrze, a może nawet lepiej. Tłuszcze zwierzęce bogate są w nasycone kwasy tłuszczowe, a im jest ich więcej tym infuzja będzie wydajniejsza. Zawsze zachecamy w naszych wpisach blogowych do odwiedzenia naszego sklepu ziarnozycia który oferuje nasiona marihuany.

Przepis na masło konopne

Do przygotowania masła konopnego wykorzystaliśmy:

  • 200 g prawdziwego masła,
  • 100ml wody,
  • ok. 12 g zdekarboksylowanego suszu konopnego (z nasionami).
masło konopne

Gotowe masło konopne w formece.

Masło roztopiliśmy na “małym ogniu” ;) albo jak kto woli na niewielkiej mocy płyty indukcyjnej. Następnie dolaliśmy około 100 ml letniej wody. Dolanie wody zapobiegnie ewentualnemu przypaleniu masła. Wody można dolać w granicach 100-200ml, my postawiliśmy na minimum i dokładne sprawdzanie temperatury podgrzewania. Po wodzie przychodzi pora na dodanie zdekarboksylowanego suszu konopnego. U nas jest to mieszanka odmiany CBD z odmianą CBG. Po dokładnym wymieszaniu podgrzewaliśmy masło około 3 godzin. Co jakiś czas należy zamieszać miksturę i najlepiej sprawdzić temperaturę. Najlepsza temperatura podgrzewania masła konopnego to ok. 90-95 stopni Celsjusza. Tak naprawdę to już wszystko! Prawda, że proste? Ostatnim etapem jest odsączenie zużytego materiału roślinnego od naszego masełka. U nas wystarczyło sitko o małych oczkach, natomiast jeśli macie chustę serowarską użyjcie jej! Nasze masło lądowało od razu do naczynia, w którym było później przechowywane, dzięki temu zachowała się każda kropelka ;) Płynne jeszcze masło konopne w zamykanym pojemniku trafiło do lodówki na całą noc. Efekt końcowy? Piękne zielone masło konopne o wyjątkowo intensywnym zapachu i smaku! Nasze pachniało orzechowo-konopnie, jednak intensywność smaku była na tyle duża, że postanowiliśmy wykorzystać je w całości do wypieków.

Konopne gotowaniemasło konopne gotowanie

Znając przepis na masło konopne naprawdę możecie poszaleć w kuchni. Dodając takie masło do potraw czy wypieków można uzyskać nie tylko pyszne, nietuzinkowe konopne dania, ale także zdrowe! Warto jednak pamiętać, że terpeny i kannabinoidy, na których w konopnej kuchni najbardziej nam zależy, mają swoje temperatury wrzenia. Jeżeli przekroczymy dane temperatury dobroczynne związki nam zdegradują. Dlatego bardzo ważną rzeczą w gotowaniu z konopiami jest uważanie przestrzeganie temperatur. Temperatury wrzenia dla CBD to ok.180 stopni, CBG 126 stopni a dla THC 157 stopni. Są to temperatury, w których dany związek zaczyna wyparowywać. Jeśli chodzi o THC nie ma jeszcze tragedii, dlatego że degradując, przekształca się on w CBN – kannabinol. CBN jest to kannabinoid znany ze swoich właściwości nasennych i uspokajających. Spokój i pomóc w zaśnięciu z pewnością będzie dla wielu pożądanym efektem.

Więcej ciekawostek konopnych

Po więcej ciekawych przepisów oraz informacji ze świata marihuany zapraszamy na naszego bloga (blog ziarnozycia). Zapraszamy również do śledzenia nas na Facebooku (klik) i Instagramie (klik).

Zostaw komentarz